Paweł Kolcz: Kibice zasługują na więcej, wiemy to i chcemy to pokazać

Początek rundy wiosennej w wykonaniu Jezioraka przyniósł mieszane odczucia. Jak zauważa Paweł Kolcz, drużyna zanotowała identyczny dorobek punktowy jak jesienią, co z jednej strony daje powody do refleksji, a z drugiej napędza ambicję do poprawy wyników. W zespole nie brakuje wiary w rozwój, a solidnie przepracowany okres przygotowawczy ma zaprocentować w kluczowych momentach sezonu.

Przed biało-niebieskimi wymagający kwiecień i starcia z czołówką ligi. Defensor Jezioraka podkreśla jednak, że drużyna nie zamierza kalkulować – niezależnie od przeciwnika celem jest pełna pula punktów. Jak sam przyznaje, fundamentem zespołu ma być teraz podrażniona ambicja oraz konsekwencja w dążeniu do lepszych wyników, których oczekują zarówno zawodnicy, jak i kibice.

Jak oceniasz początek rundy wiosennej w wykonaniu Jezioraka? Dwa remisy i dwa zwycięstwa – to bardziej powód do optymizmu czy niedosytu?

Początek rundy rewanżowej można określić mianem piłkarskiego deja vu, ponieważ w pierwszych czterech kolejkach odnotowaliśmy dokładnie taką samą zdobycz punktową jak jesienią – co więcej, w identycznym układzie bezpośrednich spotkań. Niedosyt z całą pewnością mi towarzyszy, bo moje ambicje nie pozwalają zadowalać się takim wynikiem. Mimo to, jak zawsze, patrzę w przyszłość optymistycznie – ciężko pracujemy, żeby rozwijać się jako zespół.

Co uważasz za najmocniejszy atut naszego zespołu na ten moment?

Naszym największym atutem powinna być teraz podrażniona ambicja. Każdy z nas chce poprawić wynik z poprzedniej rundy. Mieliśmy swoje dobre momenty, ale kibice Jezioraka zasługują na więcej i mamy tego pełną świadomość. Przepracowaliśmy solidnie zimę, żeby nie zabrakło nam sił i jakości w kluczowych momentach.

Przed Wami bardzo wymagający kwiecień i mecze z czołówką: Polonia Pasłęk, Constract Lubawa, Zatoka Braniewo i Błękitni Orneta. Na które z tych spotkań czekasz najbardziej?

Z reguły nie wybiegam myślami zbyt daleko do przodu – zawsze koncentruję się na najbliższym meczu. Idąc tym tokiem myślenia, najbardziej czekam na spotkanie z Polonią Pasłęk.

Z perspektywy obrońcy – który z tych rywali wydaje się najtrudniejszy do zatrzymania i dlaczego?

Staram się do tego podchodzić w ten sposób, żeby nigdy nie kalkulować. Niezależnie od tego, czy gramy z zespołem z końca tabeli, czy z jej liderem, zawsze musimy mieć takie samo nastawienie i chęć wygrywania. To buduje prawdziwy monolit – chcemy wygrywać z każdym i zatrzymać każdego, bez względu na przeciwnika. Szanuję wszystkich rywali, ale w każdym meczu naszym celem jest zdobycie pełnej puli punktów.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Akceptuje
Więcej informacji