Bez punktów i bez argumentów.

Do lidera jechaliśmy z wiarą i to właśnie ona miała być naszą główną bronią. Wiedzieliśmy jednak, że przed nami niezwykle trudne zadanie. Constract Gmina Lubawa w tym sezonie nie przegrał jeszcze żadnego spotkania ligowego, a jedyna porażka przyszła w pucharowej potyczce z GKS Wikielec. Ostatnią ligową przegraną gospodarze zanotowali natomiast jeszcze w poprzednim sezonie, 25 kwietnia, kiedy ulegli Koromanowi Zwierzewo 0:1.

Przed meczem chyba każdy kibic Jezioraka Iława brałby remis w ciemno, ale jednocześnie liczył na dobry występ biało-niebieskich. Niestety od pierwszych minut niewiele układało się po naszej myśli. To gospodarze przejęli inicjatywę i szybko udokumentowali swoją przewagę. W 11. minucie Radosław Galas pokonał Damiana Kościńskiego, otwierając wynik spotkania. Kolejne minuty przyniosły następne ciosy. Po niespełna 20 minutach Constract prowadził już 3:0, a na listę strzelców wpisali się Kuciński oraz Paweł Ewartowski.

Na domiar złego w 36. minucie Jakub Stanikowski obejrzał drugą żółtą kartkę za faul w ataku i musiał opuścić boisko. Grając w osłabieniu, Jeziorak nie zdołał zatrzymać rozpędzonych gospodarzy. Sześć minut później Radosław Galas po raz drugi znalazł drogę do bramki i do przerwy Constract Gmina Lubawa prowadził już 4:0.

Po zmianie stron gospodarze, mając ogromną przewagę zarówno bramkową, jak i liczebną, nie musieli już grać z takim rozmachem jak w pierwszej części spotkania. Nie oznaczało to jednak, że zapomnieli o zdobywaniu kolejnych bramek. W 57. minucie piątego gola dla Constractu zdobył Samuel Grubalski.

Trzy minuty później Michał Jankowski dobrze odnalazł Huberta Otrębę, a ten pięknym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Jak się później okazało, było to jedyne trafienie Jezioraka w tym spotkaniu. Gospodarze odpowiedzieli jeszcze jednym golem. W 75. minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Samuel Grubalski, ustalając wynik meczu na 6:1.

Wynik zdecydowanie jest do zapomnienia. Tak samo jak nasza gra. Constract Gmina Lubawa pokazał, dlaczego jest liderem i dlaczego w tym sezonie pozostaje niepokonany w lidze, a Jeziorak będzie musiał bardzo szybko wyciągnąć wnioski z tego spotkania.

Okazja do rehabilitacji już w sobotę. Przed nami derby powiatu i spotkanie z Motorem Lubawa. Na takie mecze dodatkowej motywacji nikomu nie trzeba przypominać.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Akceptuje
Więcej informacji