Są mecze, które budzą emocje jeszcze długo przed pierwszym gwizdkiem. Spotkania, w których historia, rywalizacja i atmosfera trybun tworzą wyjątkowe napięcie. Tak właśnie jest przed derbowym starciem Jezioraka Iława z KS Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie.
Przed sobotnim spotkaniem zapytaliśmy kilku zawodników Jezioraka o to, jak podchodzą do najbliższego meczu, czego się po nim spodziewają i jak ważne jest dla nich wsparcie biało-niebieskich kibiców.
Wiktor Czarnota: „Nie mogę doczekać się tego meczu”
Wiktor, masz dopiero 16 lat, a przed Tobą pierwsze derby w seniorskiej piłce. Jak podchodzisz do meczu, o którym w Iławie i Nowym Mieście mówi się zdecydowanie inaczej niż o każdym innym?
W. CZ: Nie mogę doczekać się tego meczu i emocji z nim związanych. Dla mnie jako młodego zawodnika każdy mecz seniorski jest wyjątkowy, ale mecz derbowy będzie szczególnie emocjonujący. Już nie mogę się doczekać.
Kacper Szczypski: „Ten mecz ma dla mnie ogromne znaczenie”
Kacper, tego lata dołączyłeś do Jezioraka i przed Tobą pierwsze derby w biało-niebieskich barwach. Jako obrońca będziesz miał sporo pracy. Czego spodziewasz się po tym spotkaniu i jak podchodzisz do swojego pierwszego derbowego wyzwania?
K.SZ.: Na pewno będzie to dla mnie wyjątkowe spotkanie. Jestem wychowankiem Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie, dlatego ten mecz ma dla mnie ogromne znaczenie i z pewnością będę chciał pokazać, na co mnie stać. Teraz reprezentuję Jeziorak Iława i zrobię wszystko, żeby jak najlepiej wywiązać się ze swoich obowiązków na boisku.
Jako obrońca spodziewam się dużej walki, emocji i meczu, w którym nie będzie łatwo o żadną piłkę. Do derbów podchodzę z dużym szacunkiem, ale i ogromną ambicją. Cały zespół zrobi wszystko, żeby zostawić na boisku serce i wywalczyć zwycięstwo dla Jezioraka.
Kacper Neumann: „Ważyłem około 60 kilogramów i wpadałem w ścianę”
Jako jedyny zawodnik obecnej kadry pamiętasz ostatnie derby z Drwęcą. Tamto spotkanie przegraliśmy 0:1 po bramce w doliczonym czasie. Co zostało Ci w pamięci z tamtego meczu i czy tamto doświadczenie może pomóc drużynie w sobotę?
K.N.: Był to mój pierwszy mecz od początku i to w wieku 16 lat, więc pomimo stresu, który próbowałem opanować, pamiętam tylko dwie rzeczy. Słowa Krzyśka Kressina: „Grasz bliżej trybun i będzie bardzo głośno, nie przestrasz się” oraz to, że ważąc około 60 kilogramów musiałem walczyć o piłki z gośćmi o dwie głowy wyższymi i silniejszymi, co było jak notoryczne wpadanie w ścianę. Hahaha.
Tomasz Sedlewski: „Chciałbym również, abyśmy czerpali radość z każdej minuty”
Tomku, derby to zawsze mecz inny niż wszystkie. Czego jako kapitan oczekujesz od zespołu w sobotę?
T.S. : Jako kapitan oczekuję od zespołu, żebyśmy dyspozycję, jaką prezentujemy na treningach, przenieśli na mecz. Jeżeli to zrobimy, o wynik będę spokojny. Chciałbym również, abyśmy czerpali radość z każdej minuty spędzonej na boisku i odwdzięczyli się zaangażowaniem oraz dobrą grą naszym kibicom, którzy są z nami na dobre i na złe.
Hubert Otręba: „Liczymy na doping kibiców w Nowym Mieście”
W sobotę na derby wybiera się spora grupa kibiców Jezioraka. Jak dużo dla Was, jako zawodników, znaczy świadomość, że na wyjeździe będziecie mieli za sobą tak liczną grupę naszych kibiców?
H.O.: Przede wszystkim ogromny szacunek za znalezienie czasu, przyjście na mecz oraz dopingowanie naszego zespołu. Popularny „młyn” wrócił i jest z nami na Sienkiewicza, co bardzo doceniamy.
Rozmawialiśmy w szatni o tym, że nasza gra pozostawia wiele do życzenia i nie ma co się oszukiwać. Natomiast zawsze mogliśmy liczyć na kibiców, którzy dopingują nas pozytywnie do ostatniego gwizdka, a nie ubliżają po nieudanym zagraniu czy negatywnym wyniku.
Jestem przekonany, że doping kibiców pomógł w ostatnich meczach przechylić szalę na naszą stronę. Liczymy na ich doping w Nowym Mieście i mam nadzieję, że my nie zawiedziemy ich oraz będziemy się razem cieszyć ze zwycięstwa.
Derby mają głos. W sobotę przemówią piłkarze, trybuny i emocje, które od lat towarzyszą rywalizacji Jezioraka z Drwęcą.