Pucharowa magia wraca do gry! Dziś w Mrocznie zaczynamy krok po kroku

Gdyby zapytać jakiegokolwiek piłkarza w Polsce, niezależnie od tego, czy gra w A-klasie, IV lidze czy Ekstraklasie, o czym skrycie marzy – odpowiedź niemal zawsze będzie taka sama: zagrać 2 maja na murawie Stadionu Narodowego. Dziś Jeziorak Iława rozpoczyna zmagania w I rundzie Wojewódzkiego Pucharu Polski starciem z KS Mroczno. I choć wszyscy doskonale znamy realia, to Puchar Polski ma w sobie coś wyjątkowego: pozwala marzyć bez konsekwencji!

Ciekawostka: Ile kroków dzieli Iławę od Warszawy?

Spójrzmy na to z przymrużeniem oka, chociaż chłodna matematyka nie kłamie. Gdyby tak ułożyć pucharowy scenariusz niczym hollywoodzki film, to drogowskaz z Iławy do Warszawy wyglądałby następująco:

  • Etap regionalny: Aby wznieść w górę Wojewódzki Puchar Polski, trzeba przejść 6 rund (siódmym krokiem jest mecz finałowy).
  • Etap centralny: Zwycięzca regionu melduje się w turnieju głównym, w którym startuje od sierpnia kolejnego roku. Tam, by stanąć na płycie Stadionu Narodowego, trzeba wygrać kolejne 6 rund (siódmy to wielki Finał).

Razem? Dokładnie 13 zwycięskich batalii.

Oczywiście szanse na to, że Jeziorak przejdzie całą tę drabinkę, są iluzoryczne i każdy w klubie mocno twardo stąpa po ziemi. Ale piękno tych rozgrywek polega właśnie na tym, że przez parę chwil w roku każdy klub w Polsce startuje z tego samego pułapu i może pozwolić sobie na odrobinę pucharowej nostalgii.

Pucharowe DNA w Iławie: Od sukcesów na Narodowym szczeblu po młodzieńczy charakter

W Iławie o pucharowych marzeniach wiemy zresztą więcej niż ktokolwiek inny w regionie. Pamięć o legendarnym sezonie 1994/1995 jest u nas wciąż żywa. To wtedy Jeziorak napisał jedną z najpiękniejszych kart w historii piłki nożnej na Warmii i Mazurach, docierając aż do 1/4 finału Pucharu Polski na szczeblu centralnym (po rozbiciu Górnika Zabrze 3:1 czy Amiki Wronki 1:0). To do dziś niepobity sukces w naszym województwie.

Ale pucharowa historia Jezioraka to nie tylko odległe lata 90. Ostatni raz na szczeblu centralnym zameldowaliśmy się w lipcu 2012 roku. Klub znajdował się wówczas w ogromnych tarapatach organizacyjnych, ale iławski charakter nie pozwolił oddać meczu walkowerem.

W rundzie przedwstępnej przeciwko III-ligowemu Sokołowi Ostróda wyszła drużyna złożona z samych juniorów, wsparta jedynie doświadczonym bramkarzem Dawidem Krętem. Nasze “młode wilki” zostawiły na boisku serce i walczyły niezwykle dzielnie – choć przegraliśmy 1:2 (bramkę z karnego w 90. minucie zdobył Tomasz Kolibowski), był to mecz, który pokazał, że dla tych barw gra się do ostatniego gwizdka.

Nie brakowało też emocji w rozgrywkach regionalnych:

  • Sezon 2005/2006: Ostatni wygrany WPP po efektownym dwumeczu z Mrągovią Mrągowo (5:1 i 3:1).
  • Sezon 2006/2007: Wspaniały marsz zwieńczony przegranym finałem w Elblągu z Olimpią (1:3, z gola cieszył się Tomasz Radziński).
  • Ostatnie lata (2022 i 2023): Dwa niezwykle dramatyczne półfinały – najpierw szalony mecz ze Zniczem Biała Piska (4:4 i przegrana w karnych), a rok później porażka po dogrywce w 120. minucie z Concordią Elbląg.

Cel na dziś: Zagrać dobry mecz i awansować do kolejnej rundy

Zostawmy jednak na boku wielką historię i kalkulatory. Dziś nie myślimy o Warszawie ani o pucharowych trofeach. Dzisiejszy mecz z KS Mroczno to po prostu kolejne wyzwanie sportowe, do którego podchodzimy z pełnym szacunkiem dla rywala.

W Pucharze Polski nie ma darmowych wygranych, a mecze wyjazdowe na tym etapie potrafią być niezwykle zdradliwe. Zamiast budować zamki na lodzie, chcemy po prostu wyjść na boisko, zagrać dobrą piłkę i zameldować się w II rundzie.

A że przy okazji można powspominać i po cichu pomarzyć? Na tym przecież polega urok tych rozgrywek!

Widzimy się na pucharowym szlaku. Tylko Jeziorak!

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Akceptuje
Więcej informacji