Przed Jeziorowcami jedno z najkrótszych wyjazdów w sezonie. W sobotnie popołudnie zmierzą się z Czarnymi Rudzienice, a odległość między stadionami wynosi zaledwie 10 kilometrów. Choć rywale zamykają ligową tabelę, ostatnie spotkania pokazały, że nie można ich lekceważyć.
Najbliższy mecz Jezioraka to nie tylko kolejne ligowe starcie, ale również lokalna rywalizacja. Wyjazd do Rudzienic to symboliczne „rzut beretem”, jednak bliskość geograficzna często oznacza podwyższone emocje na boisku. Gospodarze z pewnością będą chcieli wykorzystać atut własnego terenu i sprawić niespodziankę.
Czarni Rudzienice wciąż czekają na swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie i z dorobkiem pięciu punktów zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Na ich koncie znajduje się pięć remisów, ale wiosenne mecze pokazują wyraźnie, że zespół nabiera charakteru. W starciu z Ossą Biskupiec potrafili odrobić straty z 1:3 i doprowadzić do remisu 3:3 po bramkach Dreszlera i Karczewskiego. Jeszcze większe wrażenie może robić wyjazdowy remis w Działdowie, gdzie wyrównującego gola na 1:1 zdobył w 84. minucie Marcin Karczewski.
Podopieczni Krzysztofa Malinowskiego udowadniają, że nie zamierzają składać broni i w każdym meczu walczą o punkty do samego końca. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 14:00. Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny to idealny moment, by Jeziorowcy zdobyli upragnione 3 pkt.