Do Pieniężna jechaliśmy z jasnym celem, jakim były trzy punkty. Wiedzieliśmy jednak, że czeka nas bardzo trudne zadanie. Wałsza Pieniężno, jako beniaminek, przed spotkaniem nie przegrała jeszcze u siebie, dlatego spodziewaliśmy się wymagającego meczu. Dodatkowo Jeziorak musiał radzić sobie z kilkoma nieobecnościami. Z powodu choroby zabrakło Dawida Ciury, obowiązki zawodowe wykluczyły z gry Huberta Otrębę, a drobna kontuzja nie pozwoliła wystąpić Piotrowi Krużewskiemu.
Od pierwszych minut Jeziorak starał się przejąć inicjatywę i ruszył w kierunku bramki bardzo doświadczonego Przemysława Adamowicza, który w dniu meczu miał 43 lata. Gospodarze odpowiadali jednak groźnymi kontratakami. W 21. minucie po rzucie wolnym sprzed pola karnego uderzał Kacper Neumann. Piłka odbiła się od muru i trafiła pod nogi Michała Jankowskiego, ale jego strzał minął bramkę gospodarzy. Dwie minuty później Wałsza przeprowadziła jedną z groźniejszych kontr i piłka po uderzeniu gospodarzy obiła słupek bramki Damiana Kościńskiego.
Kiedy wydawało się, że obie drużyny zejdą do szatni przy bezbramkowym remisie, w doliczonym czasie gry pierwszej połowy gospodarze wywalczyli rzut rożny. Przy długim słupku niepilnowany znalazł się Kamil Graczyk, który skierował piłkę do siatki. Sędzia nie wznowił już nawet gry. Bramka do szatni zawsze boli szczególnie mocno.
Po zmianie stron obraz spotkania nie uległ większej zmianie. Jeziorak kontrolował przebieg gry i próbował doprowadzić do wyrównania, ale jednocześnie musiał uważać na szybkie kontry Wałszy. Gospodarze również mieli swoje okazje, jednak podobnie jak po stronie Jezioraka brakowało skutecznego wykończenia.
W 62. minucie na boisku pojawił się Vladyslav Rozhko, który zmienił Nikodema Sobolewskiego. Dla wychowanka Jezioraka był to wyjątkowy moment. Vladyslav miał tego dnia zaledwie 15 lat i 48 dni.
I to właśnie ta zmiana okazała się kluczowa dla losów spotkania. W 75. minucie Jeziorak wykonywał rzut rożny. Gospodarze wybili piłkę przed własne pole karne, gdzie dopadł do niej Vladyslav Rozhko. Nasz wychowanek bez zastanowienia, z około 20 metrów, uderzył przy ziemi. Piłka skozłowała jeszcze przed Przemysławem Adamowiczem i wpadła do bramki! 1:1!
Dla Vladyslava Rozhko był to pierwszy oficjalny gol w seniorskiej drużynie Jezioraka. Co więcej, zdobył go w wieku zaledwie 15 lat i 48 dni, zapisując się tym samym w historii naszego klubu jako jeden z najmłodszych strzelców.
W końcówce Jeziorak próbował jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Było gonienie za trzema punktami, ale żadna z drużyn nie znalazła już drogi do bramki. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Tym samym Jeziorak dopisał do swojego dorobku jeden punkt, ale na kolejne ligowe zwycięstwo wciąż musi poczekać. Był to już piąty mecz ligowy z rzędu bez wygranej: cztery remisy i jedna porażka. Po raz kolejny o wyniku zdecydowała przede wszystkim skuteczność.
KS Wałsza Pieniężno: Przemysław Adamowicz; Kamil Bieniuszewicz (Sylwester Leśniowski, 73′), Kacper Dolot, Kacper Grochowski, Mateusz Cebulak, Szymon Bieryndo, Jakub Hałela (Mateusz Prusik, 62′), Bogdan Wieliczko, Kamil Graczyk, Marcin Śniegocki (Sylwester Leśniowski, 62′), Karol Leśniowski (Patryk Stacharski, 81′).
Rzezerwowi: Szymon Serdakowski, Oskar Mastalerz, Michał Demkowicz, Piotr Molestak, Damian Chrzanowski, Paweł Gutowski.
IKS Jeziorak Iława: Damian Kościński; Kacper Kłosowski, Mikołaj Obrębski (Wiktor Czarnota, 30′), Bartosz Wiśniewski, Kacper Neumann, Krystian Wrześniak (Kacper Szczypski, 77′), Wiktor Kamiński (Jakub Stanikowski, 55′), Tomasz Sedlewski, Michał Jankowski, Nikodem Sobolewski (Vladyslav Rozhko, 62′), Jakub Zalewski.
Rezerwowi: Marcel Ćwiklak, Miłosz Radtke, Wiktor Gontarczyk, Mateusz Pikuliński, Jan Falkowski.