Malanowski: Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie organizacja

Jednym z zawodników, którzy po przerwie wrócili do Jezioraka jest Jacek Malanowski. 30-letni bramkarz, w iławskim zespole będzie występował z numerem 1.  W krótkiej rozmowie z jeziorakilawa.pl nowy nabytek iławskiego klubu, opowiada o II-ligowym Jezioraku, trudnych początkach kariery i największym zaskoczeniu.
 
Jeziorakilawa.pl:Wracasz do Iławy po 10 latach przerwy. Od tamtego czasu dużo się zmieniło, ale może pamiętasz tamtego Jezioraka? 

Jacek Malanowski: – Jeziorak grał wtedy w 2 lidze, trenerem był Wojciech Tarnowski. Pamiętam, że w drużynie panowała zawsze wesoła atmosfera, szatnia dzieliła się na młodych i starych, a na granie nie miałem praktycznie szans, gdyż numerem 1 był Tomasz Staniszewski. Mimo tego udało mi się w tamtym czasie zaliczyć debiut z GKS Jastrzębie, gdy Tomek opuścił mecz z powodu narodzin dziecka heh.

– Co sądzisz o metodach treningowych Wojciecha Figurskiego? Na treningach skupia się bardziej na obronie czy ataku?

– Trenuję zbyt krótko by oceniać metody treningowe trenera, a tak naprawdę to nasze wyniki pokażą czy są właściwe. Najważniejsze, że każdy się szanuje i wie co ma robić. Można powiedzieć, że w drużynie budowanej przez trenera Figurskiego jest stabilizacja kadrowa. Na chwilę obecną do klubu dołączył tylko Grzesiek Kochalski i ja. Pozostali chłopacy grają już ze sobą co najmniej jeden sezon.

– Zaskoczyło coś Ciebie w nowym Jezioraku?

– Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie organizacja na każdym poziomie: trening, sprzęt, baza treningowa, odżywki.

– Dziękujemy za rozmowę.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Akceptuje
Więcej informacji