Minimalne, lecz zdecydowanie zasłużone zwycięstwo. Jeziorak Iława – DKS Dobre Miasto 1:0 (1:0)

Piłkarze Jezioraka pokonali 1:0 DKS Dobre Miasto. Chociaż zwycięstwo było minimalne, to piłkarze z Iławy zdecydowanie zasłużenie wygrali. Jeziorak po dwóch kolejkach i zwycięstwach zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Warto wspomnieć, że jako jedyny zespół w lidze nie straciliśmy jeszcze gola!

Rozpoczęcie meczu poprzedziła smutna uroczystość. Minutą ciszy uczciliśmy pamięć 14-letniego bohatera, zawodnika Mazura Pisz-Eryka Banacha, który zginął, ratując życie innym ludziom…

Początkowe fragmenty sobotniego spotkania były spokojne, drużyny wzajemnie badały dyspozycję rywala. W 6. minucie Michał Foj wrzucił piłkę w pole karne, Arkadiusz Kuciński, uderzając głową, przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Jeziorak z minuty na minutę zaczął przejmować inicjatywę, coraz groźniej atakował, dłużej utrzymywał się przy piłce. W ósmej minucie Michał Foj był blisko zdobycia gola, ale będąc przed bramką, nieczysto trafił, bramkarz DKS-u poradził sobie w tej sytuacji.

Cztery minuty później, iławianie oddali pierwszy celny strzał. Do bramki próbował trafić Kuciński, ale trafił w dobrze ustawionego bramkarza. W 17. minucie padł pierwszy, jak się później okazało jedyny gol. Jakub Słomski zagrał w poprzek boiska, na prawą stronę do Sedlewskiego, ten odegrał do Radosława Galasa, który po chwili zwrócił piłkę. Tomasz Sedlewski wrzucił piłkę w pole karne, wprost na nogę Cezarego Nowińskiego, który bez przyjęcia uderzył na bramkę, zdobywając pięknego gola.

Po dwóch minutach ponownie przypomniał o sobie Tomasz Sedlewski, który znakomitym wrzuceniem w pole karne, mógł zanotować piękną asystę. Tomasz Wacławski, do którego była zaadresowana piłka, uderzył głową, lecz piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki. W 30. minucie Nowiński obsłużył dobrym podaniem Michała Kwiatkowskiego, a ten po chwili oddał strzał sprzed pola karnego. Piłka o centymetry minęła bramkę Bartosza Dzikowskiego.

W 34. minucie goście stworzyli najlepszą okazję do zdobycia gola na wagę choćby remisu. Po rzucie wolnym i zamieszaniu w polu karnym Janusz Bucholc, który jeszcze niedawno był kapitanem I-ligowego Stomilu, uderzył głową i trafił w słupek. Piłka zmieniła tor lotu, zmierzała do bramki, lecz wpadła w ręce Dawida Ciury. Piłkarskie porzekadło mówi “jak się nie strzela, to się traci”. Po chwili Cezary Nowiński mógł drugi raz wpakować piłkę do bramki, lecz nieczysto trafił i goście rozpoczęli grę od autu bramkowego. Na pięć minut przed końcem kapitan Dobromiejskiego Klubu Sportowego-Filip Francuz ofiarnym wślizgiem zablokował strzał Radosława Galasa, iławianie zaczęli od rzutu rożnego.

Po przerwie przez chwilę przewagę mieli piłkarze beniaminka, którzy próbowali doprowadzić do remisu. Jednak nie potrafili przebrnąć przez świetnie dysponowaną defensywę Jezioraka. Po kilku minutach iławianie zaczęli odzyskiwać przewagę, tworząc kolejne groźne akcje. W 57. minucie Michał Kwiatkowski zagrał futbolówkę na lewe skrzydło do Michała Foja, wrzucił ją w pole karne, a bliski zdobycia gola był ponownie Tomasz Wacławski, jednak bramkarz musnął “gałę”, która odbiła się od słupka i wyszła w strefę gry. Francuz wybijając bezpańską piłkę, zażegnał niebezpieczeństwo.

Po godzinie mogło być 2:0. Radosław Galas uderzył z ostrego kąta, lecz Bartosz Dzikowski przeniósł futbolówkę nad bramką. Po chwili Radek Galas miał kolejny raz okazję do tego, by postraszyć przyjezdnych. Wacławski przytrzymał piłkę, zagrał do wybiegającego Sedlewskiego, a ten wrzucił w pole karne wprost na nogę Galasa, który strzałem z woleja próbował pokonać bramkarza. W 70. minucie Cezary Nowiński ograł rywali, skierował piłkę do pustej bramki, lecz w ostatniej chwili Bucholc ją wybił, wynik nie uległ zmianie.

W 77. minucie Galas urwał się graczom DKS-u, pobiegł prawą flanką, odegrał do Tomasza Wacławskiego, a ten uderzył na bramkę. Piłkę zablokowali obrońcy, lecz i tak wpadła do bramki! Michał Kwiatkowski dobił ją, trafiając po długim rogu. Sędziowie jednak tego gola nie uznali, gdyż stwierdzili, że Kwiatkowski “spalił”. Z pewnych względów zabrakło podczas tego spotkania weryfikacji VAR, lecz naszym zdaniem bramka została strzelona prawidłowo. Jeziorak dalej dążył po podwyższenia wyniku, ponownie uderzał Galas, niestety znowu piłka minęła bramkę.

Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu, Tomek Wacławski wymknął się defensorom, znalazł się w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem. Niestety nie zdołał zdobyć gola, chociaż mógł zagrać do dobrze ustawionego Oskara Poniewskiego, miałby możliwość skierowania piłki do sieci.

W doliczonym czasie znakomicie na bramkę uderzył Paweł Sagan, lecz świetnie broniący golkiper DKS-u, w pięknym stylu obronił ten strzał. Wynik nie uległ już zmianie, iławianie wygrali 1:0.

W środę o 17:00 Jeziorak zagra w Iławie z Huraganem Morąg, w ramach Wojewódzkiego Pucharu Polski. Dwa dni później, w piątek, iławianie zagrają w Lubawie z Motorem. Derby powiatu rozpoczną się o godzinie 18:30.

Jeziorak Iława – DKS Dobre Miasto 1:0 (1:0)

Cezary Nowiński 17′.

Żółte kartki:

Stanikowski, Figurski (trener) – Bartkowski, Grzeszczyk, Szostek (trener).

Jeziorak: Ciura, Słomski, Parulis (68 Stanikowski), Kwiatkowski, Kuciński (60 Sagan), Galas (86 Zalewski), Wacławski, Sedlewski, Foj (80 Poniewski), Nowiński (89 Deredas).

DKS: Dzikowski, Kucznier (45 Borkowski), Bartkowski (60 Grzeszczyk), Duda, Różowicz, Tomasz (70Jamróz), Lullies (75 Szafrański), Kowalski, Francuz, Bucholc, Lubak (60 Dalecki).

Sędziowali: Mateusz Korneluk (sędzia główny), Piotr Suchocki (asystent nr. 1), Kacper Adamski (asystent 2.)

Autor: Karol Synowiec

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Akceptuje
Więcej informacji