29. derby powiatu iławskiego w XXI wieku dla Jezioraka! W sobotnie popołudnie przy Sienkiewicza 1 kibice Jezioraka Iława doczekali się tego, na co czekali od początku spotkania. Po bezbramkowej pierwszej połowie i długim oczekiwaniu na gola Jeziorak w końcówce spotkania zdobył dwie bramki i pokonał Motor Lubawa 2:0. Ponad pół tysiąca kibiców stworzyło na trybunach prawdziwie derbową atmosferę, jaką często pamiętamy jeszcze z czasów występów Jezioraka na drugim poziomie rozgrywkowym. Było głośno, emocjonalnie i przede wszystkim biało-niebiesko
Od pierwszego gwizdka było widać, że Motor Lubawa przyjechał do Iławy z jasnym celem. Goście w pierwszej połowie byli drużyną nieco lepszą. Częściej utrzymywali się przy piłce, próbowali przedostawać się pod pole karne Jezioraka i szukali swoich szans, ale przewaga Motoru nie przekładała się na sytuacje, które mogłyby otworzyć wynik spotkania. Dawid Ciura pozostawał czujny między słupkami, a defensywa Jezioraka skutecznie odpierała kolejne próby rywali. Pierwsza połowa nie przyniosła więc bramek. 0:0 i kibice musieli uzbroić się w cierpliwość.
Po zmianie stron obraz gry początkowo niewiele się zmienił. Motor nadal częściej był przy piłce i częściej pojawiał się na połowie Jezioraka. Iławianie nie zamierzali jednak prowadzić otwartej wymiany ciosów. Czekali na swoje okazje i coraz groźniej odpowiadali kontratakami. Z każdą kolejną minutą rosło jednak napięcie. Czas uciekał, a na tablicy wciąż widniał bezbramkowy remis. I wtedy nadeszła 81. minuta. Po faulu na zawodniku Jezioraka sędzia podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Tomasz Sedlewski, który posłał znakomite dośrodkowanie na drugi słupek. Tam pojawił się Kacper Kłosowski, który dopadł do piłki i uderzeniem umieścił ją w bramce! 1:0 dla Jezioraka! Eksplozja radości na trybunach. Po ponad 80 minutach oczekiwania iławscy kibice wreszcie mieli powód, by poderwać się z miejsc. A na kolejne emocje nie trzeba było długo czekać.
Minęły zaledwie dwie minuty. Jeziorak przeprowadził fenomenalny kontratak. Piłkę poprowadził Krużewski, czyli nasz „Diabełek”, który jeszcze przed meczem nie był pewny występu z powodu lekkiego urazu. Tymczasem wszedł na boisko i chwilę później stał się jednym z bohaterów derbów. Pomocnik ruszył w kierunku bramki, wyszedł sam na sam z bramkarzem i uderzył na pustą bramkę. Piłka zmierzała do siatki, a formalnie ostatni kontakt z nią zaliczył Nikodem Sobolewski, któremu zapisano gola. 2:0 dla Jezioraka!
Trudno jednak nie docenić w tej akcji przede wszystkim „Diabełka”. To on przeprowadził całą akcję, wygrał pojedynek, minął bramkarza i stworzył sytuację, po której padł drugi gol. W ciągu zaledwie dwóch minut Jeziorak odwrócił losy spotkania i znalazł się bardzo blisko zwycięstwa w derbach.
Kibice jeszcze dobrze nie zdążyli ochłonąć, a gospodarze mogli prowadzić już 3:0. Po kolejnej kontrze Michał Jankowski posłał piłkę na drugi słupek, gdzie głową uderzył Hubert Otręba. Piłka zmierzała do bramki, ale bramkarz Motoru w ostatniej chwili fenomenalnie sparował ją na linii bramkowej. To mogło być już prawdziwe dopełnienie derbowego wieczoru.
W ostatnich minutach Jeziorak skupił się przede wszystkim na obronie wyniku. Motor Lubawa próbował jeszcze odwrócić losy spotkania, ale iławianie nie pozwolili sobie odebrać dwubramkowego prowadzenia. A z trybun cały czas niósł się doping. Każda interwencja, każde wybicie piłki i każda kolejna upływająca sekunda spotykały się z reakcją ponad pół tysiąca kibiców zgromadzonych przy Sienkiewicza 1. Wreszcie zabrzmiał końcowy gwizdek. Jeziorak Iława 2:0 Motor Lubawa.
29. derby powiatu iławskiego w XXI wieku padły łupem Jezioraka. Po końcowym gwizdku rozpoczęła się wspólna radość piłkarzy i kibiców. Były podziękowania, śpiewy i celebracja zwycięstwa, ale chyba najważniejsze było coś jeszcze. Przez te kilkadziesiąt minut Sienkiewicza 1 ponownie tętniła życiem. Trybuny, doping, emocje, derby i zwycięstwo Jezioraka stworzyły obrazek, który wielu kibicom przypomniał stare, dobre czasy, kiedy na tym stadionie mecze przyciągały tłumy i było wiadomo, że tutaj dzieje się coś ważnego.
Tym razem również się działo. Jeziorak wygrał derby 2:0. I to jest historia, którą z tych derbów zapamiętamy najbardziej.
Jeziorak Iława:
Dawid Ciura (br), Kacper Kłosowski, Mikołaj Obrębski (Kacper Szczypski, 78′)
Bartosz Wniewski, Kacper Neumann, Krystian Wrześniak (Miłosz Radtke, 69′), Wiktor Kamiński (Hubert Otręba, 61′), Tomasz Sedlewski, Michał Jankowski (Jakub Stanowski, 88′), Nikodem Sobolewski, Jakub Zalewski (Piotr Króżewski, 61′(Wiktor Gontarczyk, 88′)
Rezerwowi: Damian Kościński,
Motor Lubawa:
Szymon Witkowski (br), Marcin Zdunek, Adrian Liberacki (Jeremiasz Szałkowski, 86′), Grzegorz Ewertowski, Mateusz Szymański (Dorian Szwarc, 73′), Adrian Zasuwa (kpt) , Bartosz Aranowski, Filip Szymański
Łukasz Margalski, Paweł Kulpa, Jeremiasz Barański (Damian Gerka, 27′)
Rezerwowi: Łukasz Sternicki, Dawid Kuczyński, Antoni Biczkowski, Martyn Michalak, Bartosz Rafałowicz