Jacek Malanowski: – Jeziorak grał wtedy w 2 lidze, trenerem był Wojciech Tarnowski. Pamiętam, że w drużynie panowała zawsze wesoła atmosfera, szatnia dzieliła się na młodych i starych, a na granie nie miałem praktycznie szans, gdyż numerem 1 był Tomasz Staniszewski. Mimo tego udało mi się w tamtym czasie zaliczyć debiut z GKS Jastrzębie, gdy Tomek opuścił mecz z powodu narodzin dziecka heh.
– Co sądzisz o metodach treningowych Wojciecha Figurskiego? Na treningach skupia się bardziej na obronie czy ataku?
– Trenuję zbyt krótko by oceniać metody treningowe trenera, a tak naprawdę to nasze wyniki pokażą czy są właściwe. Najważniejsze, że każdy się szanuje i wie co ma robić. Można powiedzieć, że w drużynie budowanej przez trenera Figurskiego jest stabilizacja kadrowa. Na chwilę obecną do klubu dołączył tylko Grzesiek Kochalski i ja. Pozostali chłopacy grają już ze sobą co najmniej jeden sezon.
– Zaskoczyło coś Ciebie w nowym Jezioraku?
– Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie organizacja na każdym poziomie: trening, sprzęt, baza treningowa, odżywki.
– Dziękujemy za rozmowę.