Do zakończenia sezonu pozostały dwa spotkania – najpierw wyjazd do Kętrzyna (7 czerwca), a później domowy mecz z Concordią Elbląg, który postawi kropkę nad „i” w trudnym sezonie Jezioraka Iława. Trudnym, ale jeszcze nieprzesądzonym. Wczorajsze starcie z Mrągowią Mrągowo zakończyło się minimalną porażką 0:1, po golu straconym w 71. minucie po indywidualnym błędzie. Goście od początku narzucili tempo, ale iławianie nie zamierzali tylko się bronić – potrafili stworzyć groźne sytuacje, choć znów zabrakło skuteczności. To właśnie ona od wielu tygodni ciąży na zespole niczym kotwica. Mimo wszystko drużyna wciąż walczy, pokazuje charakter i nie zamierza spuszczać głów. Przed zawodnikami jeszcze ważne mecze i szansa na zakończenie sezonu z podniesioną głową. Czas pokazać, że Jeziorak potrafi się podnieść – nawet wtedy, gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem.
Jeziorak Iława – Mrągowia Mrągowo 0:1 (0:0)
BRAMKA: – Mikołaj Cybul 71′.
ŻÓŁTE KARTKI: Stanikowski, Kowalski, Kowalski.
CZERWONA KARTKA: Dawid Kowalski 90’+2′ (za dwie żółte).
JEZIORAK: Tyszka, Kłosowski (46 Rykaczewski), Kolcz, Zakrzewski, Kowalski, Ruciński (70 Stavilo), Prisekin (60 Jakubowski), Imaiida, Cherek (80 Monzer), Sedlewski, Stanikowski (80 Ovsiannikov).
MRĄGOWIA: Orzeł, Szenfeld, Kudlak, Barszczewski, Wypniewski (65 Rutkowski), Kosek, Korzeniewski, Maluchnik (65 Kawiecki), Narloch, Kuśnierz, Skonieczka (65 Cybul).
SĘDZIOWIE: Mateusz Piechotka (sędzia główny), Maciej Godlejewski (asystent nr 1), Wojciech Klonowski (asystent nr 2).
Koszty w rozgrywkach współfinansowane przez Gminę Miejską Iława
Karol Synowiec/Mały, wielki futbol