Jeziorak Iława po emocjonującym meczu z KS Dąb Kadyny ponownie rusza w ligową podróż. Tym razem „Duma Iławy” zmierzy się na wyjeździe z Radomniakiem Radomno. Dla wielu kibiców będzie to wyjazd, który przywołuje niezbyt przyjemne wspomnienia z ubiegłego sezonu. Czy podopieczni Pawła Korpalskiego napiszą w Radomnie zupełnie nową historię?
Przed nami kolejny ligowy weekend i kolejne emocje związane z rozgrywkami klasy okręgowej. W niedzielę, 13 września, Jeziorak Iława uda się do Radomna, gdzie zmierzy się z miejscowym Radomniakiem Radomno. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 7. kolejki klasy okręgowej grupy II.
Siódma kolejka oznacza, że powoli zbliżamy się już do półmetka rundy jesiennej. Jeziorak może być zadowolony ze swojej obecnej pozycji w ligowej tabeli. „Duma Iławy” utrzymuje się blisko ścisłej czołówki, a gra zespołu prowadzonego przez Pawła Korpalskiego z meczu na mecz wygląda coraz bardziej obiecująco.
Oczywiście nie wszystko funkcjonuje jeszcze idealnie. W grze Jezioraka wciąż można znaleźć elementy wymagające poprawy, jednak kibice mogą dostrzec, że drużyna konsekwentnie robi postępy. Jednym z tematów, który w ostatnich tygodniach często pojawiał się wokół naszego zespołu, była skuteczność.
Ostatni mecz z KS Dąb Kadyny, zakończony remisem 4:4, pokazał jednak, że właśnie w tym elemencie coś zaczyna się zmieniać. Co szczególnie istotne, wszystkie cztery bramki dla Jezioraka padły z gry.
Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się również Nikodem Sobolewski, który zdobył niezwykle ważne gole, pozwalające Jeziorakowi utrzymywać kontakt z rywalem. „Sobol” ma już w tym sezonie trzy trafienia. Wcześniej pokonał również bramkarza MKS Miłakowo, wykorzystując rzut karny.
Radomno budzi wspomnienia…
Wyjazd do Radomna może u części kibiców Jezioraka wywoływać niezbyt przyjemne wspomnienia. Wszyscy pamiętamy bowiem spotkanie rozegrane tam jesienią ubiegłego roku. Prowadzony wówczas przez Wojciecha Figurskiego Jeziorak niespodziewanie przegrał z Radomniakiem aż 0:4. Był to jeden z tych meczów, o których w Iławie chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć.
Tamto spotkanie jest jednak już historią. Od tego czasu w obu zespołach doszło do zmian. Jeziorak pozyskał z Radomniaka Kacpra Szczypskiego oraz Krystiana Wrześniaka, natomiast w barwach zespołu z Radomna występuje obecnie Wiktor Ciepliński, wypożyczony z Iławy.
Niedzielny mecz będzie więc miał również swój dodatkowy, personalny smaczek.
Dobry początek, trudniejsza seria
Radomniak Radomno rozpoczął obecny sezon bardzo obiecująco. Zielono-Czerwoni potrafili między innymi wysoko pokonać LKS Tyrowo 4:0, a także zremisować z mocną Ossą Biskupiec, która ma ambicje związane z walką o awans.
Ostatnie tygodnie nie były jednak już dla naszego rywala tak udane. Radomniak zanotował serię trzech porażek. Najpierw przegrał w Elblągu z Olimpią Elbląg 1:5, następnie uległ u siebie MKS Miłakowo 3:4, a w ostatniej kolejce przegrał na wyjeździe z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie 1:2.
Możemy być więc pewni, że gospodarze zrobią wszystko, aby przerwać serię porażek i powiększyć swój dorobek punktowy.
Jeziorak z kolei jedzie do Radomna z jasnym celem: podtrzymać dobrą pozycję w ligowej tabeli i udowodnić, że bolesna porażka sprzed roku nie ma już żadnego znaczenia.
Historia historią. Tabela tabelą. W niedzielę wszystko zacznie się od 0:0.